Strona główna · Aktualności · Prosna TV · Linki · Galerie 18.02.2019
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Serwis
Strona Główna
 Aktualności
 Publicystyka
 Forum
 Redakcja
 Archiwum
Klub
 Stadion
 Zarząd klubu
 Kontakt
 Historia
Archiwum zdjęć
 Aleja zasłużonych
Seniorzy


wyniki tabela seniorzy 2018/2019

x
x
Transfery.
Sekcja boks - kickboxing

boks i kickboxing
Facebook

Dla trenera
Dla trenera.
Drużyny młodzieżowe 2017-2018


II liga okręgowa D2 Młodzik Grupa 1 terminarz
II liga okręgowa C2 Trampkarz Grupa 1

Treningi Młodzik Młodszy D1.
Prosna - Stal Pleszew 1:5 (1:1)
Seniorzy
Mecz ze Stalą Pleszew miał dać odpowiedź na pytanie, które nurtowało wszystkich sympatyków Prosny - w jakim miejscu jest tak naprawdę zespół Jana Fedorowa? Pierwsze dwie kolejki ułożyły się pomyślnie dla biało-czerwonych, choć na pewno gra pozostawiała wiele do życzenia. Przed tygodniem natomiast nieźle grający LZS Doruchów zdołał pokonać naszych piłkarzy. W spotkaniu z pleszewską Stalą Prosna musiała zatem znacznie poprawić swoją grę, by myśleć o wywalczeniu choćby jednego punktu.

W wyjściowym składzie gospodarzy kilka roszad w stosunku do meczu sprzed tygodnia - na środku obrony wystąpił rekonwalescent Karol Kiełbik, a Michał Pietrzak zszedł na jej prawą stronę. Napad Prosny tworzyli Wojciech Olejnik i Bartłomiej Gałuszka, natomiast na ławce zasiedli Łukasz Augustyniak i Robert Rzempowski. Wciąż brakowało Mariusza Rosiaka, którego występ uniemożliwiła kontuzja.

Spotkanie rozpoczęło się od chaosu w środku pola, jednak szybko inicjatywę przejęli goście z Pleszewa. Piłkarze Jana Fedorowa wybiegli na boisko bardzo skoncentrowani i na początku meczu starali się ustawić zasieki obronne i zniechęcić żółto-niebieskich do gry w piłkę nożną. Nie za bardzo się ta taktyka powiodła, bo przyjezdni wymieniali szybkie podania i z łatwością przedostawali się pod pole karne gospodarzy. Sporo pracy miał Łukasz Kaleciński, ale bez problemów radził sobie z piłkami zagrywanymi w obręb szesnastki biało-czerwonych. Kłopoty pojawiły się w 21. minucie. Wówczas to kapitaną akcję przeprowadzili pleszewianie. Wymienili kilka przepięknych podań, przedarli się przez linię obrony Prosny, a Łukasz Bandosz zapakował futbolówkę do siatki. Od tego momentu gracze Jana Fedorowa otrząsnęli się nieco z przewagi Stali i rzucili się do odważniejszych ataków. Niestety, celnych strzałów było jak na lekarstwo. Goście starali się grać kontry, lecz nie wiele z tego wynikało. Pod koniec pierwszej połowy Prosna wreszcie przeprowadziła dobrą akcję. Podanie na 16. metrze od bramki Szymkowiaka otrzymał Robert Kaźmierczak, oszukał dwóch rywali, strzelił, a piłka po rękach pleszewskiego golkipera zatrzepotała w "sieci". Chwilę później arbiter Marian Turkiewicz zaprosił piłkarzy do szatni i mało kto mógł się wówczas spodziewać, jakie dantejskie sceny będą miały miejsce po przerwie.

Druga część spotkania rozpoczęła się od zmiany w Stali, Dawida Perę zastąpił Grzegorz Szwajkowski. Po wznowieniu gry przeważała już tylko jedna drużyna - i na nieszczęście gospodarzy nie była to ekipa Prosny. Goście konstruowali ciekawsze akcje, oddawali więcej strzałów na bramkę, bardzo dobrze operowali piłką. Prośniacy nie mogli otrząsnąć się z przewagi przyjezdnych i wydawało się, że na boisku tylko statystują. Strzelanie rozpoczęło się na kwadrans po przerwie. W 61. minucie swój "show" rozpoczął Robert Zaworski. Przejął piłkę w środku pola, minął kilku graczy Prosny i z około 20. metrów bardzo ładnym strzałem pokonał Łukasza Kalecińskiego. 9 minut później ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie gości. Pleszewianie egzekwowali rzut rożny z prawej strony, w polu karnym padł jak rażony piorunem Robert Kaźmierczak, piłka trafiła do Zaworskiego, a ten skierował ją do bramki. Na nic zdały się protesty zawodników Prosny, lecz wydaje się że były one uzasadnione - niestety, inne zdanie na ten temat miał arbiter. W 73. minucie goście trafili na 4:1, a popularny "Zawór" skompletował klasycznego hat-tricka. Tym razem fatalny błąd popełnił kapitan Prosny, Robert Kaźmierczak, a ofensywny pomocnik Stali bez skrupułów podwyższył prowadzenie. Nieprawdopodobnie szybko toczyły się zdarzenia na boisku. Już w 78. minucie arbiter (który swoją drogą również tego dnia nie był w najlepszej dyspozycji) podjął kolejną kontrowersyjną decyzję. Najpierw wyrzucił z boiska Roberta Kaźmierczaka za faul na Damianie Wnuku - za tą interwencję nikt nie mógł mieć do niego pretensji. Jednak po chwili rozjemca pokazał "czerwień" również Marcinowi Zadce i kaliszanie kończyli to spotkanie w "9". W 80. minucie totalnie rozbitych gospodarzy jeszcze bardziej pokarali goście. Z około 20. metrów uderzył Damian Wnuk, a Łukasz Kaleciński mimo ofiarnej interwencji nie zdołał zatrzymać tego strzału. Do końca spotkania miało miejsce jeszcze jedno zdarzenie - w 87. minucie za odkopnięcie piłki po gwizdku sędziego Rafał Lewera otrzymał drugą żółtą kartkę i także został odesłany do szatni. Niedługo po tej karze indywidualnej Marian Turkiewicz zakończył zawody.

Mecz ze Stalą Pleszew miał być rehabilitacją za porażkę z LZS Doruchów, a prośniacy wreszcie mieli pokazać kawałek dobrej piłki. Niestety, zawiedli na całej linii i zasłużenie przegrali z liderem klasy okręgowej. Wypada mieć nadzieję, że jakość gry ulegnie znacznej poprawie. W końcu nadzieja umiera ostatnia. Prosna - Stal 1:5.

Prosna Kalisz - Stal Pleszew 1:5 (1:1)
Kaźmierczak 45' - Bandosz 21'; Zaworski 61', 69' i 73'; Wnuk 80'

Prosna Kalisz: Kaleciński - Leśniewski, Zapała, Kiełbik (55' Chojnacki), Pietrzak - Zadka, Kaźmierczak, Baszczyński, Sibiński - Olejnik (59' Augustyniak), Gałuszka (77' Rzempowski)

Stal Pleszew: Szymkowiak - Jańczak, Wandzel, Kaczmarek, Wieczorek - Zawada (76' Wasiewicz), Pera (46' Szwajkowski), Laskowski, Zaworski (85' Winiecki) - Wnuk (81' Lewera), Bandosz

Żółte kartki: Kiełbik, Pietrzak, Chojnacki, Kaźmierczak - Szwajkowski

Czerwone kartki: Kaźmierczak 78' (w wyniku dwóch żółtych), Zadka 78' - Lewera 87' (w wyniku dwóch żółtych)

Sędziował: Marian Turkiewicz

Widzów: 350

Autor tekstu - Wiktor Sochacki
Administrator dnia sierpień 31 2008 17:27:29 · Drukuj
Następny mecz

Senior
WKS Witaszyce - Prosna Kalisz
11 listopad 2018
godzina 13.30

Partnerzy






Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 279
Najnowszy Użytkownik: MathewAgern

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl